Grębałów - historia od dawnych do współczesnych czasów.
Spis tematów:
Początki Grębałowa i jego późniejsza historia
Najstarszy opis Grębałowa
Okolice Grębałowa
Zycie ludzi na wsi
Grębałów w czasie i po rozbiorach
Grebałów - II poł. XIX w. i początek XX w
I wojna światowa i Grębałów
Po wojnie, lata dwudzieste, lata trzydzieste
II wojna światowa, czas okupacji
Okres powojenny do czasów współczesnych
Lata powojenne w Grębałowie
Inicjatywy mieszkańców
Obszary i pola Grębałowa
Lokalizacja dzisiaj
Początki Grębałowa i jego późniejsza historia
Wszystko związane z historią Grębałowa i udokumentowaniem jego historii rozpoczęło się 6 lipca 1247, choć Grębałów istniał już wcześniej. Ile?, dzisiaj nie wiemy. Wskazują na to fakty. Skoro rozporządzano przynależność tych włości, to musiały one już istnieć. Dokumentują to falsyfikaty procesu fundacyjnego klasztoru w Jędrzejowie – pierwszy z 1166-67 i drugi z 1210 r. Tak więc Grębałów stał się uposażeniem klasztoru w XII wieku
Przy ul. Kantorowickiej 15, podczas bodowy domu w 1977 r. i jego rozbudowy w 1992 r. znaleziono dwa piece garncarskie i miniaturowe naczynia, przekazane później do Muzeum Archeologicznego, gdzie ustalono, że mogą być z III-IV wieku naszej ery.
To znalezisko nie jest jednak najdawniejsze w naszych okolicach. W pobliskich Bieńczycach, Mogile, Pleszowie, Krzesławicach i Zesławicach wykopaliska potwierdzają obecność osadnictwa tutaj już w 4500 – 1800 rokiem przed naszą erą, czyli neolicie – młodszej epoce kamiennej. Te okolice były korzystne dla osadnictwa ze względu na urodzajne gleby i warunki klimatyczne.
Wspomniana data 6 lipca 1247 r. jest dniem zawarcia ugody między Kapitułą krakowską, a klasztorem Cystersów w Jędrzejowie. Dokument ten został spisany na pergaminie i opatrzony był trzema pieczęciami zawieszonymi na paskach tego dokumentu. Dwa skrajne paski zaginęły, pozostał tylko środkowy. Przedstawia on kościół na skale, nad rzeką, o wysokiej wieżycy i chorągwi na dachu. W otoku znajduje się zniszczony napis: „+ S. CRACOVIENSIS ECCLESIE. SCI. WENEZIAL.” Jest to obecnie najważniejszy dokument stwierdzający istnienie Grębałowa.
Zawarta na tym dokumencie ugoda nastąpiła w obecności legata papieskiego Opizona i za radą biskupa krakowskiego Jana Prandoty. Wedle ugody klasztor Cystersów w Jędrzejowie otrzymał wieś Nawarzyce, a w zamian oddał Kapitule Krakowskiej wieś Grębałów wraz z dziesięciną, jak również dziesięciną ze wsi Tropiszów. Klasztor również otrzymał dziesięcinę od Nawarzyc.
I tak Grębałów leżący zaledwie 11 km od centrum miasta stał się własnością Kapituły krakowskiej, pozostając w jej władaniu do połowy XX wieku. Grębałów był wsią funduszową, nadawaną kolejnym kanonikom i przynosił dla nich dożywotnie dochody.
Nazwa dzisiejszego Grębałowa przechodziła wiele ewolucji, trudno też jest jednoznacznie przypisać jego pochodzenie, być może od słów: gręby gruby. Od początku pojawiały się nazwy: Grambalow, Gramblow, Grębolow, Grębalew, a w wykazie wsi zniszczonych po I wojnie światowej występuje już nazwa Grębałów.
Najstarszy opis Grębałowa
Najstarszy opis Grębałowa pochodzi z XV wieku i pochodzi spod pióra Jana Długosza – „Liber beneficiorum dieocesis Cracoviensis” – Księdze uposażeń diecezji krakowskiej.
Jan Długosz pisze:
„Grębałów wieś prestymonialna Kapituły Krakowskiej jest położona w odległości jednej mili od Krakowa, należy do parafii kościoła w Pleszowie. Jej tenutariuszem jest obecnie Paweł Głowiński, dziekan krakowski. Znajduje się w niej pięć i pół łanów kmiecych, z których każdy płaci tytułem rocznego czynszujedną grzywnę. Kmiecie odrabiają w ciągu tygodnia dwa dni własnym wozem lub pługiem od święta św. Bartłomieja (24 VIII) do święta św. Jana Chrzciciela (24 VI), zaś od św. Jana Chrzciciela 3 dni w tygodniu. Świadczą także powody własnym wozem wedle porządku ustalonych dni. Kmiecie nie składają tam daniny zwanej osep[…] ale każdy oddaje z łana 30 jaj i 2 kapłony. Jest w tej wsi karczma z rolami, która nie odrabia powinności, uiszcza jedynie 2 kpy tytułem rocznego czynszu. Nie ma tam zagród, tylko sami kmiecie są zobowiązani do do wykonywania 2 dni pracy zwanej powaba. Jest w tej wsi dwór należący do Kapituły, który ma dobre budynki oraz folwark podzielony na 4 pola. Obecny zarządca wsi […] sam pobiera dziesięcinę snopową i zawozi do swego gumna. Kmiecie tej wsi ze swych łanów i karczmarz ze swych ról składają dziesięcinę snopową na rzecz Kapituły krakowskiej, a pobiera ją obecny zarządca wsi Grębałów. Kmiecie obowiązani są zwozić dziesięcinę własnymi wozami do gumna kapitulnego […].
W zakończeniu Długosz opisał granice wsi, wskazując, że są one ujazdami – wielkimi okrągłymi zagonami, a nie usypanymi kopcami. Jan Długosz – kanonik krakowski opisał graniczące wsie, znał dobrze okolice, gdyż w latach 70-tych XV wieku dokończył budowę kościoła w Raciborowicach.
W tych latach dla Grębałowa nastąpiła zasadnicza zmiana prawna. Na prośbę Kapituły król Kazimierz Jagiellończyk przeniósł jej wsie, w tym Grębałów, na prawo magdeburskie i nadał im immunitet sądowy (1453 i 1464).
Późniejsze opisy Grębałowa były dokładniejsze i pochodziły ze spisu wynikającego z przejmowania wsi przez nowego kanonika – regensa, do którego należała wieś, po śmierci poprzedniego. Spisy te dokonywane były z natury i są zachowane w Archiwum Kapituły.
Bardziej dokładny spis odnosił się do folwarku. Stąd można wiedzieć, jak wyglądały zabudowania, w tym rezydencja regensowska, jaka była produkcja i jego dochody.
Okolice Grębałowa.
W średniowieczu ziemie leżące na wschód Krakowa, a więc nasze okolice, często były we władaniu duchowieństwa.
Do krakowskiej Kapituły Katedralnej należały obok Grębałowa: Raciborowice, Dziekanowice, Węgrzce, Tonie, Witkowice, Wywiąże, Wola Zacharjaszowska, Zielonki.
Lubocza należała do klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu.
Prusy należały do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.
Kantorowice od strony północnej, od Grębałowa należały do klasztoru Bożogrobowców w Miechowie, a później wykupił je klasztor Cystersów w Mogile.
Krzesławice od strony południowo-zachodniej – dzisiaj okolice cmentarza należały do klasztoru Bożogrobowców w Miechowie, od XVIII w. były w dzierżawie funduszu Akademii Krakowskiej, a później w rękach prywatnych, w 1876 r. zakupił je Jan Matejko.
Pobliskie Czyżyny były własnością książęcą i szlachecką, później należały do Bożogrobowców z Miechowa, następnie do Cystersów z Mogiły.
Zesławice również stały się własnością Cystersów z Mogiły przez stopniowe wykupienie ich z rąk prywatnych.
Batowice przez wieki były władane przez biskupów krakowskich.
Bieńczyce należały do prepozyta kolegiaty św. Floriana w Krakowie.
Z pobliskich wsi niewiele było w rękach prywatnych. Były to: Pleszów, Branice, Ruszcza, Łuczanowice.
Łuczanowice w XVI w. przeszły do rąk Żeleńskich – polskich „kalwinów”. Na wschodnim wzgórzu od Grębałowa przed Łuczanowicami widać lasek z cmentarzem wyznawców kalwinizmu, zwany jest on od dawna „Lutrami” lub rzadziej „kopcem ariańskim”.
Życie ludzi na wsi.
Społeczność
Społeczność wiejska w tym czasie dzieliła się kilka grup, na: kmieci, zagrodników, chałupników i komorników. Włościanie – kmiecie i zagrodnicy gospodarowali na różnej powierzchni pól, nie byli oni właścicielami ziemi lecz otrzymywali ją w użytkowanie od właściciela wsi, czyli od Kapituły. N początku kmiecie, później zagrodnicy i czynszownicy mieli własne chałupy. Grębałów był mały i miał 5,5 łanów kmiecych. Różne były sposoby i wymiar pracy poddanych.
Produkcja rolna
Produkcja rolna wsi opierała się głownie na produkcji zbóż, podstawowe to: żyto i owies, w mniejszej ilości pszenica i jęczmień. Później w produkcji pojawiły się: groch, tatarka, proso i konopie.
W ogrodzie folwarcznym uprawiano warzywa: kapustę, marchew, buraki, cebulę, pasternak, anyż, a od końca XVIII w. ziemniaki. Za czasów regencji kanonika Stanisława Tarło w folwarku istniała pasieka, browar, ogród chmielowy oraz stawy rybne. Część produkcji rolnej Grębałowa była nastawiona na hodowlę bydła i produkcję mleka.
Osobnym źródłem dochodów dworu była propinacja, t.j. produkcja i sprzedaż napojów alkoholowych. W Grębałowie były dwie karczmy, jedna przy gościńcu proszowskim – na Niebyla, a druga na gościńcu wawrzynieckim, na granicy Luboczy z Grębałowem.
Grębałów w czasie i po rozbiorach.
Po trzecim rozbiorze Polski w 1795 r. Grębałów znalazł się w zaborze austriackim w tzw. Nowej Galicji i tak było do 1809 r., gdy po wygranej kampanii Józefa Poniatowskiego Galicja weszła do Księstwa Warszawskiego. W wyniku prawa napoleońskiego chłopi uzyskali wolność osobistą, ale nadal nie mieli własności ziemi. Okres ten gospodarczo był bardzo trudny spowodowany wojnami w tym okresie i przemarszem wojsk napoleońskich na Moskwę i z powrotem, a później pobytem wojsk rosyjskich na tych ziemiach.<
W wyniku kolejnych wydarzeń i decyzji Kongresu Wiedeńskiego Grębałów znalazł się w powstałej Rzeczpospolitej Krakowskiej. Działania w tym czasie Komisji Włościańskiej sprawiły, że chłopi nie musieli odrabiać pańszczyzny lecz płacili czynsz. Pisząc do Komisji zwracali się z prośbą o "Usamowolnienie". Do reformy przystąpiono w 1829 r., a zaczęto ją wprowadzać w życie w 1834 r. Chłopi tak pisali: "Do Najwyższego Senatu Rządzącego Wolngo i Niepodległego i ściśle Neutralnego Miasta Krakowa i jego okręgu – Gromada wsi Grebałów prosi o podzielenie im gruntów dworskich pomiędzy włościan i puszczenie im onychże w czynsz wieczny". W wyniku opieszałości i zatargów chłopi otrzymali ziemię dworską dopiero 20 lat póżniej. Jednakże pozostała część dworskiego majątku była nadal atrakcyjna. Sytuacja ta trwała do 1846 r., kiedy Rzeczpospolita Krakowska została wcielona do zaboru austriackiego.
Dwa lata później w wyniku wydarzeń Wiosny Ludów w Cesarstwie wprowadzono reformę uwłaszczeniową i od 1848 r. Chłopi stali się właścicielami ziemi uprawianej przez wieki. Przeprowadzono pomiary katastralne i na stworzono mapy. Odtąd chłopi w Grębałowie stali się niezależni od dworu.
Grebałów - II poł. XIX w. i początek XX w.
Trakty drogowe Grębałowa.
Grębałów nie leżał bezpośrednio na szlaku komunikacyjnym. Należy wspomnieć, że w średniowieczu spośród głównych traktów wychodzących z Krakowa wymieniano m.in. dwa trakty. Pierwszy z Krakowa przez Czyżyny, Mogiłe, i Pleszów. Drugi biegł w kierunku Proszowic przez: Rakowice, Bieńczyce, Prusy, Dojazdów, Sulechów i Luborzycę. Droga ta przebiegała na granicy Grębałowa i Kantorowic. Późniejszym wykazie karczem wspomina się karczmę „Na Niebyle”, tam przebiegała ta droga, zwaną „gościńcem proszowskim”. We współczesnych czasach drogę tą, nazwano ulicą: Stary Gościniec, nawiązując w ten sposób do historii, ale również chcąc pokazać, gdzie ta droga przebiegała.
W latach 1857 i 58 Austriacy zbudowali nową drogę do komory celnej Baran, koło Kocmyrzowa biegnącą przez pola uprawne Grębałowa, omijającą jednak zabudowania wsi. W wyniku wybudowania nowego traktu upadła karczma „Na Niebyle”. Nowo powstały gościniec to obecnie ulica Kocmyrzowska.
Edukacja.
W połowie XIX wieku dla potrzeb Grabałowskich i Lubockich dzieci rozpoczęto naukę w szkole. Początkowo w wynajmowanych domach. Później zbudowano murowany parterowy budynek na szkołę. Grębałów współfinansował utrzymanie szkoły, chociaż zbudowano ją na przeciwległym od Grębałowa obrzeżu Luboczy.
Fortyfikacje.
Mniej więcej w tym czasie, gdy istniała już droga do Kocmyrzowa, w pobliżu której przebiegała granica między Austro-Węgrami i Cesarstwem Rosyjskim, w pobliżu wsi powstały nowe budowle – fortyfikacje. W 1978-1880 powstał między Grębałowem, a Krzesławicami fort „49 – Krzesławice” w ramach VI grupy twierdzy Kraków. Grupa ta między Dłubią, a Wisła zamykała pierścień obronny wokół Krakowa. Następną placówką obronna był dopiero szaniec pod kopcem Wandy. Stąd jeszcze przed !900 r. dla wzmocnienia zbudowano fort betonowy „Werk” - ”49 – 1 / 4 – Grębałów” . Należy wspomnieć, że w pewnych momentach obsada fortu liczyła ponad 230 osób, co zapewne miało duży wpływ na wieś, niewiele liczebniejszą od koszar. Na początku lat dziewięćdziesiątych służbę wojskową odbywał tu znany ówczesny ludowy polityk Wincenty Witos, który w swoich wspomnieniach wymienia to miejsce.
Kolej żelazna.
Ważnym elementem w rozwoju wsi było wybudowanie kolei żelaznej z Krakowa do Kocmyrzowa, właśnie przez Grebałow, ze stacją kolejową. Radca miejski i przedsiębiorca Jakub Judkiewicz w 1898 r. otrzymał koncesję na wybudowanie tego połączenia. Już 14.XII. 1899 r. ruszyła kolej do Kocmyrzowa, a 16.VI.1900 r. uruchomiono odnogę do Mogiły. Kolej miała głownie charakter gospodarczy, gdyż zbudowano bocznice do okolicznych młynów oraz łączyła miasto z ówczesnym zapleczem rolniczym Krakowa. Stopniowo z biegiem czasu ludność Grębałowa zaczęła korzystać z komunikacji kolejowej do miasta. Wcześniej mieszkańcy chodzili do miasta pieszo lub jeździli zaprzęgami konnymi.
Spółka wodna.
W 1912 r., jeszcze przed I wojną światową bardziej zaangażowani i przedsiębiorczy Grębałowianie i kilku gospodarzy z Luboczy i Łuczanowic (49 osób) powołali Spółkę Wodną, której celem było zdrenowanie dużych obszarów pól między Grębałowem, Luboczą i Łuczanowicami. Zamierzonych planów jednak nie zrealizowano, gdyż wybuchła wojna. Do sprawy powrócono w 1925 r.
I wojna światowa i Grębałów.
Jak wspominaliśmy na zachodnim wzgórzu Grębałowa od strony Krakowa zlokalizowany był fort „49 – Grębałów” w ramach twierdzy Kraków. W wyniku prowadzonej wojny Austro-Węgir z Rosją spodziewano się ataku wojsk carskich na Kraków. Z tego powodu spodziewane przedpole bitwy , przed fortem musiało zostać oczyszczone.
I tak w listopadzie 1914 r. Grębałów został całkowicie zburzony przez wojska austriackie. Decyzja ta została podjęta zbyt późno, tak że ewakuowani mieszkańcy zabrali ze sobą tylko najbardziej potrzebne rzeczy i podstawowy dobytek. Wojsko niszczyło wszystko co się dało, a płody rolne i inwentarz rekwirowało. Mieszkańcy zostali przesiedleni do różnych miejscowości wewnątrz pierścienia obronnego. Podobny los spotkał innych 9 wsi, jak m.in.: Bosutów, Węgrzce, Zesławice. Częściowo zniszczono również inne 22 wsie, wtym z okolicznych: Katowice, Lubocza, Kantorowice, Mistrzejowice, Zielonki. Jak się spodziewano teren Grębałowa stał się polem bitwy, zresztą przegranej.
Wojska rosyjskie opanowały całą wschodnia i środkową Galicję wraz ze Lwowem i twierdzą Przemyśl. Dotarły też na przedpola twierdzy Kraków, gdzie rozpoczęły się kolejne walki. W tym czasie wojska rosyjskie atakowały Kraków od strony północno-wschodniej, gdzie broniła się I armia, 45 dywizja piechoty i 106 dywizja pospolitego ruszenia. 12.XI. w twierdzy Kraków zainstalowała się komenda IV armii austriackiej i 16.XI. Austriacy rozpoczęli kontratak. 18 i 19. XI. 6 batalionów pod dowództwem gen. Majora Schwarza kontratakowało w okolicach Sulechowa i Dojazdowa, a więc blisko Grębałowa. 22.XI. inne oddziały dowodzone przez gen. Majora Rochetta odpierały ataki nieprzyjaciela pod Węgrzcami. Obaj generałowie ze swoimi wojskami musieli wycofać się do twierdzy Kraków.
26 i 27.XI. wojska carskie przypuściły kolejny atak na Kraków rozpoczynając ostrzał artyleryjski warowni Dłubni i Krzesławic. Warownie te odpowiedziały swoim ogniem, uczyniono to również z fortu Grębałów. Wymiana ognia i stały ostrzał artyleryjski trwał aż do 5 grudnia, kiedy to kontratak wojsk austro-węgierskich skończył się sukcesem. Należy wspomnieć o akcjach wojsk cesarskich. 110 i 35 brygada piechoty pospolitego ruszenia dotarła do Kocmyrzowa, a 5 grudnia 106 dywizja opanowała wzgórza na północ od Kocmyrzowa. Ważną rolę w tych walkach odegrała droga kolejowa do Kocmyrzowa, po której poruszał się pociąg pancerny wspierający kontrataki. W niedługim czasie to pole bitwy uspokoiło się, a walki skoncentrowały się na południu, w kierunku do Limanowej. W nocy z 14 na 15.XII wojska carskiej Rosji cofnęły się na wszystkich frontach i niebezpieczeństwo dla Krakowa i jego przedpola przestało istnieć. Następnego roku, wiosną, kwietniowa ofensywa pod Gorlicami i zwycięskie, acz krwawe wygrane bitwy wojsk mocarstw centralnych doprowadziły do załamania się frontu rosyjskiego. Wojska rosyjskie wycofały się do Galicji wschodniej i na daleki Wołyń.
Grębałów, jako pole bitwy na przedpolu fortu został całkowicie zniszczony, przestał istnieć. Wojska nie pozwalały wracać na ojczystą ziemię przesiedlonym grębałowianom, pomimo tego, że np. w sąsiedniej Luboczy, co prawda mało zniszczonej, odbudowywano już domostwa. W 1916 r. pomimo dalszych zakazów wojska grębałowianie wracali na swoje ziemie. Pleszewski proboszcz pisał wtedy: „chociaż wojsko nie pozwala, mimo to stawiają sobie lepianki z ziemi, rodzaj chlewików, piwnice i tam mieszkają”.
W marcu 1915 r. powstał w Krakowie Obywatelski Komitet Odbudowy Wsi i Miast. Przygotowywał on plany odbudowy i występował do władz o odszkodowania za zniszczenia wojenne. Rozpadające się Cesarstwo Austro-Węgierskie nie zajęło Si jednak tą sprawą. Z prośbą o pomoc w odbudowaniu folwarku, zajętego przez Austriaków zwracał się do Kapituły dzierżawca Grębałowa Józef Cieślewicz.
Po wojnie, lata dwudzieste, lata trzydzieste.
Odbudową zniszczonych wsi po wojnie kierował Wacław Krzyżanowski, inspektor odbudowy kraju, później dyrektor robót publicznych dla odbudowy w Krakowie.
Po odbudowie wielu gospodarstw w 1923 r. Grębałowianie w podzięce za powrót do domu, wybudowali w środku wsi kapliczkę Matki Bolesnej. Przed nią odprawiano nabożeństwa majowe i „święcono” przed Wielkanocą.
Ważną rolę edukacyjną i patriotyczną w tych latach odgrywała szkoła w Luboczy, do której uczęszczały również dzieci z Grębałowa. Należy wspomnieć o próbach, wszakże nieudanych, budowy szkoły w Grębałowie. Wielką rolę w życiu publicznym, patriotycznym i edukacyjnym grębałowian, odegrał w tym czasie i później kierownik szkoły w Luboczy – Franciszek Twaróg (nazwano jego imieniem ulicę w centrum Grębałowa). W latach trzydziestych w Grębałowie powstała orkiestra.
W okresie międzywojennym grębałowianie powiększyli swoje areały przez parcelację i wykup działek od Kapituły. Poza rolnictwem kilku pracowało na kolei, poczcie, na nowo budowanych fabrykach. Część, głownie kobiety sezonowo pracowały w majątku.
II wojna światowa, czas okupacji.
Grębałowianie, jak wszyscy Polacy, żyli w ciężkich czasach okupacji, niepewności życia i niedostatku. Wielu z nich do dzisiaj pamięta strach, obawę o życie, brak żywności. Pamiętają przegraną kampanię wrześniową i czas okupacji. Wielu przebrnęło przez wiele frontów, niektórzy ponieśli śmierć na froncie, na zesłaniu, w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, czy sowieckich obozach. Należy wspomnieć por. Antoniego Łacha zamordowanego w Katyniu. Jana Przeniosło na froncie. W hitlerowskim obozie zagłady zginęli m.in.: Aniela Walczak, Szymon Podobiński, Antoni Przeniosło, Józef Ślęzak, Stefan Wróbel.
Wiele osób zostało wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec, pozostający mieszkańcy zmuszeni byli do oddawania kontygentów żywnościowych.
Odbywały się egzekucje więźniów na forcie krzesławickim. Grębałów zagrożony był pacyfikacją po zamordowaniu w pociągu kocmyrzowskim dwóch „Bahnschutów”, zajście to przypisywano grębałowianom, lecz przy braku jasnych dowodów pacyfikację zamieniono na egzekucję 80 Polaków przywiezionych z więzienia na Montelupich, egzekucję tą wykonano przy drodze do Grębałowa, obecnie ul. Kocmyrzowska, gdzie w 1995 r. w miejscu grobu z krzyżem postawiono pomnik. Mieszkańcy angażowali się w walkę podziemnych organizacjach: Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich lub współpracując z nimi, np. zaopatrując ich w żywność i ubranie. Jesienią 1944 r. po upadku powstania warszawskiego w Grębałowie schroniło się kilkudziesięciu warszawiaków.
Okres powojenny do czasów współczesnych.
Po II wojnie światowej w Grębałowie, jak w Krakowie i całym kraju nastąpiły wielkie zmiany. Niby wygraliśmy wojnę, ale straciliśmy ziemie wschodnie i dostaliśmy się pod strefę wpływów Związku Sowieckiego.
W Polsce nastał totalitarny ustrój socjalistyczny. Duża część narodu wyginęła podczas wojny, część nie powróciła do kraju, część w obliczu radzieckiej okupacji i uległych rządów komunistów zamknęła się w sobie, inna znacząca część uległa, dała się wciągnąć i ponieść nowym nurtom wydarzeń i ideologii.
Przez dziesiątki lat w Polsce stacjonowały okupacyjne radzieckie wojska, trzymające pod kontrolą naszą ojczyznę. Sprzedający się partyjniacy budowali niby nową Polskę i brnęli w komunistyczne błoto, w totalitaryzm, uległość, sprzedajność. W wyniku takich postaw dochodziło do różnic między wyznawcami nowej ideologii, a patriotami, osobami ceniącymi sobie niepodległość i wolność. W tym czasie głównym żandarmem nad ruchami wolnościowymi było UB - Urząd Bezpieczeństwa, później SB – Służba Bezpieczeństwa oraz całkowicie uległa, budowana na najmniej wykształconych ludziach Milicja Obywatelska. Służby te z pełnym zaangażowaniem zwalczały pozostające jeszcze w lasach oddziały Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i podobne. Osoby, które „ujawniły się” z takiej działalności więziono lub zsyłano na dalekie rubieże Związku Radzieckiego, często bardziej wybitnych działaczy mordowano.
Wiele osób w tym czasie chciało opuścić kraj i udać się na emigrację. Niewielu udało się to uczynić. Osoby posiadające rodzinę za granicą, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych, czy w zachodniej Europie inwigilowano i sekowano, blokując ich awanse, naukę i wszelakie wpływy na innych. Podobnie czyniono z ludźmi otwarcie deklarującymi swoje wyznanie katolickie, jak zresztą cały Kościół w Polsce. Zabraniano budowy kościołów, wycofano ze szkół naukę religii, inwigilowano i zwalczano księży. Zabrano kościelne i zakonne majątki, często niszcząc je i bezczeszcząc.
Lata powojenne w Grębałowie.
Ta sytuacja miała również odzwierciedlenie w samym Grębałowie. Pomiędzy Grębałowem, a Pleszowem, na terenie Pleszowa i Mogiły rozpoczęto budowę kombinatu metalurgicznego. Decyzja o budowie tego zakładu miała podtekst czysto polityczny. Opozycyjny, patriotyczny z dużą liczbą inteligencji Kraków należało zmienić przez napływową, najczęściej nieświadomą i niewykształconą ludność pochodzącą z najuboższych terenów kraju. Od początku budowy kombinatu, później miasta Nowa Huta ta ideologia była podstawą wszelkiego działania. Miało powstać komunistyczne, antykatolickie, łatwo sterowalne i uległe, wzorowe miasto socjalizmu. Ideolodzy komunistyczni informowali społeczeństwo, że kombinat budowany jest na nieurodzajnych piaszczystych ziemiach podkrakowskich, co oczywiście było wielką nieprawdą i bzdurą, bo było akurat odwrotnie.
W ten sposób mieszkańcy Grębałowa i okolicznych wsi znaleźli się w „czerwonym kieracie”. Owszem znaleźli tu pracę dla siebie, swoich rodzin, a produkty rolne łatwo można było sprzedać prawie na miejscu. Wieś Grębałów znalazła się w Nowej Hucie, jako osiedle. Przybyli do niego przesiedleni mieszkańcy pobliskich wsi z Bieńczyc, Krzesławic i Luboczy. Dzierżawiony od Kapituły majątek dworski przez firmę hodowli roślin Freege (1937-1948) został przejęty przez państwo. Na jego polach po stronie południowej od obecnej ulicy Kocmyrzowskiej i linii kolejowej została osadzona ludność z przesiedleń. Reszta pól uprawnych stała się majątkiem państwowego PGR na wzór sowieckiego kołchozu. Tereny te później zostały przedzielone przez wybudowaną drogę, obecnie ulicę Gustawa Morcinka, do nowowybudowanej (1952) cegielni w Zesławicach. Pożniej majątek PGR został przejęty przez Stację Centrali Nasiennictwa, Ogrodnictwa i Szkółkarstwa i jest do dzisiaj w jego władaniu.
W 1951 r. teren Nowej Huty włączono w obszar administracyjny Krakowa, przez co Grębałów stał się osiedlem miasta Krakowa. Pod rozbudowującą się dzielnicę Nowa Huta zabierano kolejne tereny rolne. Powstały nowe osiedla Na Wzgórzach Krzesławickich i Na Stokach. Wywłaszczane tereny często były zabudowywane przez hotele robotnicze dla napływającej ludności. Wywłaszczono również wielki obszar na polach Krzesławic pod budowę cmentarza komunalnego nadając mu nazwę cmentarza w Grębałowie, ażeby krnąbrny i historyczny Grębałów kojarzyć z cmentarzem, co się w dużej mierze udało. Od 1961 r. dzieci z Grębałowa skierowano do nauki szkolnej, do baraku, na Wzgorzach Krzesławickich, rozluźniając w ten sposób związki i kontakty z ludnością Luboczy i mieszając dzieci Grębałowa z dziećmi napływowych rodzin.
Jak wcześniej wspominaliśmy pomiędzy Grębałowem, a kościołem parafialnym w Pleszowie powstał kombinat metalurgiczny Huta im Lenina. Tak więc w sposób fizyczny Grębałów został oddzielony od kościoła parafialnego. W tej sytuacji mieszkańcy uczęszczali na Msze św. do Prus lub do kaplicy Norbertanek w Luboczy, rzadziej do odległych Raciborowic.
Należy wspomnieć o wydarzeniach w tym czasie w Nowej Hucie. Z założenia nowopowstałe miast miało być komunistyczne, ateistyczne, bez kościołów, kaplic i figurek. Napływowa do Nowej Huty ludność przybywająca przede wszystkim z biednych, ale pobożnych wsi pragnęła mieć swoją świątynię. Rozpoczęto działania w celu budowy kościoła katolickiego na os. Teatralnym. Nie uzyskano na to pozwolenia komunistycznych władz, stojący tam krzyż chciano usunąć, co doprowadziło do poważnych rozruchów, wręcz walk pomiędzy milicją, a ludnością cywilną. W wyniku tych zajść wiele osób zginęło, wiele trafiło do więzień lub wyrzucono ich z pracy. W miejscu tym pozostał krzyż, celowo wybudowano tam szkołę, tzw. tysiąclecia, ażeby pokazać, że jest to ważniejsze zadanie. Po wielu latach i tak niedaleko z wielkimi trudnościami wybudowano kościół w Bieńczycach – Arkę Pana. Również , w miejscu walk po transformacji ustrojowej powstał kościół.
Podobna sytuacja miała miejsce w Grębałowie. Mieszkańcy Grębałowa i nowo powstałych osiedli chcieli mieć swoją świątynię. Przez wiele lat zabiegów nie udawało się to załatwić. Powstała więc polowa kaplica w Grębałowie – Na Niebyle, gdzie wierni mogli uczęszczać. Później w wyniku zabiegów proboszcza z Pleszowa Jana Hyca, ówczesnego krakowskiego biskupa Karola Wojtyły i przy wsparciu mieszkańców udało się uzyskać pozwolenie na budowę nowego kościoła i wybudowano go Na Wzgórzach Krzesławickich. Poświęcony 7.VI.1987 r. kościół jest kościołem parafialnym dla Grębałowa.
W maju 1970 r. zlikwidowano pasażerskie połączenie kolejowe, pozostawiając tylko połączenie towarowe do kombinatu. Resztę torów rozebrano. Towarowa linia kolejowa do Kocmyrzowa funkcjonowała jeszcze przez pewien czas, ale i ją zlikwidowano. Grębałów z obu stron został skomunikowany z miastem przez linie autobusowe (1961). W 1968 r. uruchomiono połączenie tramwajowe ze Wzgórz Krzesławickich, na skraju Grębałowa powstała pętla tramwajowa, skąd można było dojechać do kombinatu, dalej do innych osiedli Nowej Huty i wreszcie w różne rejony Krakowa.
Inicjatywy mieszkańców.
Wśród mieszkańców Grębałowa zawsze istniał duch inicjatywy. Wiedziano, że nie ma co czekać, aż ktoś coś da, lecz należy samemu działać i realizować potrzeby. Tym bardziej, że osiedla – wsie były traktowane po macoszemu, ważniejsze było zaspokojenie potrzeb przybywającym do Nowej Huty, by pokazać, jak jest dobrze, by ich tu zatrzymać.
Pierwszą inicjatywą na dużą skalę była elektryfikacja wsi. Przeprowadzono ją całkowicie z własnych środków tak, że już w 1946 r. płynął prąd elektryczny w Grębałowie.
Kolejną, dużą, mającą wielkie znaczenie dla osiedla była budowa Domu Ludowego w latach pięćdziesiątych. Mieszkańcy w budowę włożyli wiele pracy, przepracowali 99 000 godzin osobiście i 8 100 godzin pracy konnej. W lutym 1958 r. Dom Ludowy w Grębałowie został uroczyście otwarty. W budynku tym funkcjonowało przez pewien czas kino „Balladyna”, działały różne zespoły zainteresowań.
Z inicjatywy i dla potrzeb mieszkańców przeprowadzono gazyfikację osiedla (1972-1976). Później powołano Komitet telefonizacji osiedla, który uporał się z zadaniem dość szybko. Kolejną potrzebą, a co za tym idzie inicjatywą mieszkańców była budowa sieci wodociągowej (1989-1990), a później kanalizacyjnej (1991).
Należy zauważyć, że wszystkie te inicjatywy wynikały z potrzeby lepszego życia. Najczęściej i w dużej mierze były finansowane z własnych środków. Osiedla takie jak Grębałów były drugiej kategorii. Ważniejsze były osiedla miejskie, gdzie wszystkie te potrzeby realizowano za fundusze miejskie, taka była ówczesna polityka władz komunistycznych.
Po zmianie ustrojowej w 1990 r. sytuacja dla Grębałowa zmieniła się. Nastąpiły pierwsze wybory samorządowe do Rady Miasta. Jednym z wybranych i bardziej aktywnym radnym był przez dwie kolejne kadencje radny z naszego osiedla. Poźniej jeszcze dwie inne osoby z Grębałowa były w Radzie Miasta. W późniejszym czasie decyzją Rady Miasta powołano siedemnaście dzielnic pomocniczych, które z bliższa i bardziej gospodarsko zajmowały się realizacją potrzeb mieszkańców.
Jak wspomniałem po zmianie ustrojowej w 1990 r. w całym Grębałowie, po zniszczonych całkowicie drogach w wyniku realizacji kanalizacji i w wyniku działań radnego w Radzie Miasta Grębałów otrzymał bardzo duże środki na odbudowę wszystkich ulic w osiedlu, wraz z chodnikami i środki na dokończenie reszty kanalizacji. Były to tak duże kwoty, że przedstawiciele innych osiedli zazdrościli nam tego. Teraz potrzebne prace dla lepszego funkcjonowania i życia ludności w osiedlu szybko się potoczyły. Wykonano nowe oświetlenie na brakujących ulicach, stare zmodernizowano. Przeprowadzono generalny remont dawnego Domu Ludowego, obecnie Klubu „Dukat”. W przeciągu ostatnich dwudziestu lat w Grębałowie odbywają się różne imprezy, że wspomnę chociaż kilka. Kultywowana jest tradycja i corocznie odbywają się Dożynki. Organizowane są Dni Grębałowa, okolicznościowe imprezy na 3 maja i 11 listopada oraz inne o charakterze bardziej rozrywkowym, jak bale sylwestrowe, karnawałowe, andrzejkowe. Wiele obecnych inicjatyw jest organizowanych przez powstałe w 1995 r. Towarzystwo Przyjaciół Grębałowa. Ważną rolę odgrywa Klub „Dukat”, a przede wszystkim osoby w nim pracujące, potrafiące przewidzieć i zrealizować w profesjonalny sposób oczekiwania mieszkańców.
Osobną wielką kartę inicjatyw Grębałowian jest Klub Sportowy „Grębałowianka”. Powstał on w 1954 r., jako rezerwa KS „Budowlani”, a do 1964 r. jako KS „Grębałowianka”. W 1989 r. roku oddano do użytku budynek klubowy.
Obszary i pola Grębałowa.
W dawnych czasach często posługiwano się nazwami pól lub obszarów w rejonie danej wsi. Niektóre nazwy są używane i dzisiaj lub nowo powstałe ulice przybrały ich nazwy. I tak w Grębałowie spotykamy:
"Niebyła" - część wsi na styku granic Grębałowa, Kantorowic, w pobliżu Krzesławic, gdzie później usytuowano kaplicę katolicką będącą zaczątkiem nowej, obecnej parafii, nazwa ta była również znana, gdyż przez to miejsce przechodziła droga z Krakowa do Proszowic, zwana gościńcem proszowskim, dzisiaj jest tu nowo zabudowywana ulica – „Stary Gościniec”.
"Przymiarki" - grupa pól położonych na północy w pobliżu granicy z Prusami, część tych pól stanowi dzisiejszą ulicę „Przymiarki”.
</span></p>
<p style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%;">-
" Nad łąkami" – to część pól również na północy osiedla w pobliżu Prus nazywanych również „Nadłącze”, dzisiaj część jeszcze nie zabudowana, na której prowadzone są uprawy rolnicze.
"Pomykane" lub "Pomykana" - pole ciągnące się równolegle do granicy z Krzesławoicami od drogi zwanej w XIX w. Kościelną - dziś Geodetów – i dalej do granicy z Luboczą. W tej okolicy pomiędzy ulicą Stefczyka, a Darwina jest obecnie ulica Pomykany. W dawnych czasach na krańcu tych pól, przy drodze do Luboczy stała karczma „Na Pomukane”.
Obszar pomiędzy poźniejszą stacją kolejową i nową drogą, aż do Kantorowic nazywano - "Pole średnie" lub „Zawiziów”.
Bugaj
Od dawnych czasów, do 1918 r. do wsi przylegał folwark ze swoimi zabudowaniami, przez długi czas zwany, nawet do dzisiaj „dworem”.
Lokalizacja dzisiaj.
Grębałów leży na terenie Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, dokładniej w XVII dzielnicy miasta. Wcześniej, przez wieki był podkrakowską wsią. Później w latach 50-tych stał się osiedlem Nowej Huty, osobnego miasta, później – dzielnicy Krakowa. Od lat 70-tych w osiedlu wprowadzono nazwy ulic.
Grębałów położony jest w dolinie stopniowo opadającej w kierunku wschodnim i południowym od fortu w Grębałowie i od fortu Krzesławice. Otaczają go wzniesienia – wspomniany proaustriacki fort, wzniesienia obecnego osiedla „Na Stoku” i „Na Wzgórzach” - od strony zachodniej oraz pagórki w Prusach i części Kantorowic. Pomimo położenia, niby w dolinie Grębałów położony jest wyżej od pozostałej części Nowej Huty. Od Krzesławic, od dawnej mleczarni, jadąc, cały czas wznosimy się do góry, aż do pętli tramwajowej, przez ok. 2 km. To korzystne położenie sprawia, że chętnie budowane są tutaj nowe domy. Korzystnym jest również fakt likwidacji części produkcji, tej szkodliwej dla środowiska w pobliskim kombinacie metalurgicznym oraz zastąpienie jej nowymi technologiami. Efektem tego jest zanikanie lasu kominów fabrycznych huty widocznych w dawnych latach.
Trudno jest jednoznacznie wskazać centrum dzisiejszego Grębałowa. Dawniej, po odbudowie, po I wojnie światowej można uznać, że centrum stanowił obszar wewnątrz i przylegający do obecnych ulic: Twaroga, Studziennej i Grębałowskiej. Dzisiaj można wskazać co najmniej dwa takie miejsca: teren wokół obecnego Klubu „Dukat” i teren obok stadionu „Grębałowianki.
Dzisiejsza lokalizacja Grębałowa na tle Krakowa i dawnej Nowej Huty to okolica spokoju, w miarę czystego powietrza (przez korzystny układ „róży” wiatrów), będąca trochę wsią i trochę miastem. Korzystnie jest połączona głównymi drogami: ulicą Kocmyrzowska do centrum miasta i w kierunku Proszowic, wyjazdem poza miasto w kierunku Kielc i Warszawy oraz ulicą Lubocką w kierunku Wadowa i później w kierunku Sandomierza i w drugą stronę, w kierunku kombinatu i centrum miasta. Całości infrastruktury dopełniają niedawno zmodernizowane i na nowo wybudowane drogi wewnątrz osiedla.
Na zachodnim skraju osiedla znajduje się pętla tramwajowa z kilkoma liniami tramwajowymi. Z obu stron Grębałowa przebiegają liczne połączenia autobusowe. Obecnie jest w budowie i przez najbliższe lata zostanie rozbudowana ulica Kocmyrzowska do dwupasmowej drogi wybiegającej do obwodnicy Krakowa – późniejszej autostrady.
Władysław Wyka
Wykorzystano:
"Z przeszłości Grębałowa 1247-1997" - H. Florkowska-Franćić
relacje i opowiadania mieszkańców