Jesienny koncert
chmury wolniutko wędrują po niebie
a słońce przez mgłę rysuje blady cień
pogubiły się barwne kwiaty lata,
które tak minęło jak uroczy sen
już chłodem mglisty poranek się snuje
wrzesień żegnając wśród liści szerokich
i wiatr jesienny w drzewach koncertuje
kasztany strąca z gałęzi wysokich
szumią gałęzie w srebrnych strun orkiestrze
a wiatr gra na skrzypcach w białej, chłodnej mgle
ptak zrywa głos, by dołączyć do pieśni
wirują liście w ostatnim tańca śnie
stoję przy oknie zasłuchana w dźwięki
gdy smyczek trąca tkliwie wiotkie liście
jesień mistrzyni ze złotą batutą
wiedzie łagodny koncert posuwiście
Bożenna Kuliberda 2025
Napisz do autora
« poprzedni ( 51 / 51)
BOżena K [Poziom 6]
...jesiennie...
czerwienią się drzewa złocą
wśród zieleni dają prześwit niebu
co słońcem rozgrzane płonie namiętnością
cudowna aura,pachnie jesienią
w spadających taniecznie liściach
płynących kołyszającą się łódeczką
jak wszystko ma swój popyt
od wiosny do jesieni
tak sama jesień ma już spadek podaży
na spustoszenie pól,sadów i ogrodów
teraz najdodkliwszą plagą są muszki
ciagną do owocu jak osy
na które koty polują trzmiele
i szczury jak myszy kąta szukają
wraz z ćmami,molami co szkody przynoszą
ze swojego obślizgłego ciała
już jesień mamy,dzień krótki
i nikt temu nie zaprzeczy
że wieczór jest jeszcze cudowny
a poranek już chłodno-zimny...
Napisz do autora
« poprzedni ( 4393 / 4393)
kaja-maja [Poziom 10]
Wczorajszy brzeg lata
Zabiorę cię na wczorajszy brzeg lata,
tam, gdzie wiatr jeszcze niesie zapach lip,
a słońce, choć schowane, drży na wodzie
jakby nie chciało oddać nam pożegnania
ułożysz głowę na moim ramieniu,
i usłyszysz, jak serce próbuje dogonić fale,
nie będzie rozmów, tylko dłonie wplątane
w ciszę, która wie, że nie ma końca
zabiorę cię tam, gdzie dzień się nie kończy,
gdzie piasek trzyma w sobie ciepło naszych stóp,
i choć lato minęło, wciąż płonie w spojrzeniu,
którym potrafisz zatrzymać każdy czas
tam, na granicy pamięci i marzenia, będziemy
jak dwie łodzie przy jednym brzegu,
unoszone tym samym prądem,
choć nikt nie zdołał związać ich liną
Napisz do autora
« poprzedni ( 15 / 15)
Damian J.
Jesień i wspomnienia
Piękna jesień świat nam stroi
drzewom wkłada cudne szaty
obłokami niebo zbroi
brązy zieleń i brokaty
I na grzyby przyszła pora
podgrzybki i kurki rosną
nie brakuje muchomora
i borowik jest pod sosną
A ja lubię surojadki
sosik taki ze słoninką
pieprz cebuli male płatki
babci przepis ze śmietanką
I pamiętam też wykopki
z takiej działki koło domu
upieczony ziemniak boski
i schowany po kryjomu
I ta zupa taka z dyni
albo placki na kolację
z mamy była gospodyni
proste zwykłe miała rację
Lubię powspominać tamte jesienie...
Napisz do autora
« poprzedni ( 2758 / 2759) następny »
lucja.haluch [Poziom 10]
Ja, ty, jesień
Jesteś jak zjawa w mgielny szal odziana,
z chłodem poranka żegnasz krótkie lato –
jak sen, przybrana rdzawozłotą szatą,
której powabem rzucasz na kolana.
W ufne gałęzie wplatam srebrne włosy,
ja wiatr, trubadur, tęskne pieśni śpiewam,
by na koncercie – z płonącego drzewa
uschnięte liście do tańca zaprosić.
Ty – piękna pani, lekko drżącą dłonią,
dla głodnej duszy strawę bogów święcisz,
mieniąc się w słońcu kolorami tęczy,
zanim spektaklu chmury nie przesłonią.
Ja – z pełnej czary spijam krople rosy,
kiedy z uczuciem do osnowy wplatam
miłosny wątek – nić babiego lata –
który przynosi radość i niedosyt.
Nie wyczekując, co nam los przyniesie,
podaj mi rękę obcą jeszcze wczoraj,
będziemy razem zmierzać do wieczora;
gdzie ja, ty przy mnie, a za nami jesień.
Napisz do autora
« poprzedni ( 27 / 29) następny »
panZ
...czas szybko leci...
już jesień
wiatr cudownie powiewa
liście kwituje
korony drzew słońcem złoci
ludzi cieplej ubiera
w nieomylnej drodze
jak stopniowanie weszło w modę
tak prześwit nieba już widać
do wyobraźni widza
stalowe obłoki górom podobne
kamiennym górom co ogniem wybuchają
przy zachodzącym słońcu tęczę wręczają
częstotliwość mglistej jesieni
nie jedne drzewa jak serca niezłomne
gdy od korzeni tajemnicę skrywają
cudownego życia na ziemi
tak aura jest rajem,prowadzącym do bieli...
Napisz do autora
« poprzedni ( 4392 / 4393) następny »
kaja-maja
Spacer Jesieni
SPACER JESIENI
Złowieszcze chmury przeplatane błękitem,
osikowe drzewa drżą na wietrze,
jesień przybiera barwy rozmaite,
wchodzi między pola w grubym swetrze.
Niedawno przyszła, teraz zmienia twarze,
tam, gdzie było pięknie, ponuro się stało,
a wokoło złudne, choć piękne miraże,
wszystkiego brakuje, wszystkiego za mało.
Kwiaty płatki zgubiły, chylą się ku ziemi,
lato teraz babie, w powietrzu tak zwinne,
nie uświadczysz nigdzie soczystej zieleni,
czekać więc wypada, wiosna przyjdzie po zimie.
Póki co, spokojnie, przyszedł czas na deszcze,
kolorowo już było, teraz zamyślenie,
po ulicach już chodzą cieplejsze płaszcze,
w sercu choć tak trochę, przystanę, coś zmienię.
Więcej: https://dom603.webnode.page/wiersze-helin-ii/wiersze-helin-53/
Napisz do autora
« poprzedni ( 278 / 280) następny »
Halinka